Szukaj
  • Gertis

W jakich butach chodzić po jachcie?

Jeśli czeka Was pierwsza wyprawa na rejs lub też pakujecie się na kurs żeglarski to prędzej czy później zaczniecie się zastanawiać na temat tego „jakie buty spakować na rejs?”. Pytanie niby proste, ale jeśli nigdy nie było się na rejsie to odpowiedź może sprawić mały kłopot.


Tak naprawdę można spakować każdy rodzaj obuwia, który wydaje Ci się odpowiedni. Tylko problemem może okazać się miejsce. Na jachcie przestrzeń jest mocno ograniczona dlatego należy dobrze przemyśleć co zabieramy by mieć ze sobą tylko to co niezbędne. No i by bardziej doświadczeni członkowie załogi nie mieli powodu do śmiechu w związku z wielkością Waszego bagażu ;)


Sandały turystyczne– czyli taki standard żeglarski. Jeśli pogoda nam dopisuje to w sandałach można chodzić cały rejs. Dobrze osłaniają podeszwę stopy przed urazami podczas chodzenia po jachcie jak i przy schodzeniu na ląd, a do tego przewiewne więc w ciepłe dni stopa nam się nie gotuje. Dobrze wybrać sandały tak by nie było żalu wchodzić w nich do wody. Wtedy nasze buty zyskują dodatkową funkcje: dobre do chodzenia po jachcie, dobre do wchodzenia do wody i dobre do chodzenia pod prysznic :) Klapki lub japonki można nosić na lądzie. Gdy żeglujemy zakładamy sandały.

Często pada pytanie „ A czemu nie mogę chodzić boso po pokładzie w trakcie pływania?” Mądry kapitan zawsze odpowie - buty muszą być! To wszystko ze względów bezpieczeństwa.

Na pokładzie zamontowany jest osprzęt jachtowy, który bardzo lubi „czepiać” się naszych stóp. W końcu chcecie spędzić urlop na jachcie, a nie jeżdżąc po lekarzach!



uty sportowe – Gdy dzień będzie odrobinę chłodniejszy, nadejdzie wieczór lub będziemy mieli ochotę wybrać się na spacer do lasu i sandały trzeba będzie zdjąć, Najlepsze będą trampki, adidasy lub półbuty. Gdy wybieramy buty sportowe na jacht powinny mieć one miękką i jasną odezwę, by nie zostawiały na pokładzie czarnych rys.

Taki zestaw butów spokojnie powinien wystarczyć Wam na tygodniowy rejs, a są to jedynie dwie pary!

No tak a co z kaloszami? Czy powinno się je spakować? Gdy złapie nas prawdziwa ulewa to nie ma lepszych butów niż kalosze. Z drugiej strony są wielkie ciężkie i nieporęczne. Nasza rada jest taka – Jeśli jedziecie samochodem mogą jechać w bagażniku i zawsze można je wyjąć.. Jeśli wybieracie się pociągiem lub autobusem tuż przed wyjazdem sprawdźcie prognozę pogody i jeśli zapowiada się ulewnie dopakujcie je na sam koniec.




Na sam koniec dodamy jeszcze jakich butów na pewno nie warto zabierać na rejs. Zdecydowanie odradzamy buty na obcasie – można w nich pójść na spacer w porcie ale chodzieniu w nich po pokładzie mówimy stanowcze „Nie”. Drugie w kolejności są ciężkie buty na twardej sztywnej podeszwie na przykład glany, buty wojskowe czy trekkingowe buty wyprawowe. Jeśli zaś chodzi o klapki czy japonki to mogą być one dodatkiem pod prysznic, na pokładzie również się nie sprawdzą.